Jak zakończyć proces zatruwania środowiska naturalnego?

Rozrastanie się miast, osiedli i budowa domostw na odludziach powoduje kurczenie się jedynego środowiska naturalnego, które mamy. Przeprowadzając się na wieś po 10 latach stwierdzamy, że zaczyna się ona przeistaczać w małe miasteczko. W końcu zauważamy, że małe miasteczko przeistacza się w małą fabrykę śmieci porozrzucanych nie tylko po osiedlu, ale również po okolicznych łąkach, lasach i strumykach. Widok ten zapiera dech w piersiach – z przerażenia.

Kupując dom, staramy się go jak najszybciej i jak najładniej wyposażyć. Oczywiście decyzja o kupnie lodówki czy urządzeń wentylacyjnych zapada na podstawie ceny produktu i jego marki. Nie przykładamy większej uwagi do tego, co napisano na naklejkach.

Kosmetyki są nierozłącznymi gadżetami cywilizacji. Nie zwracamy jednak uwagi na to, czy dezodorant jest z kulką, czy kupujemy spray uwalniający freony. Decyduje ulubiony zapach a nie sposób jego nanoszenia. Wystarczyłoby zerknąć na półkę obok.

Czy cywilizacja musi wyglądać tak źle? Na pewno nie. Pomimo głosów o niszczycielskiej sile ozonu wytwarzanej przez samą naturę nie powinniśmy bagatelizować naszego udziału. Chociaż jest on mniejszy od wkładu przyrody, to ciągle jest zbyt duży.

Globalne ocieplanie, kwaśne deszcze, dziura ozonowa – to najczęściej opisywane problemy ekologiczne. Zdawałoby się, że im więcej o nich usłyszymy w mediach, im więcej państw przystąpi do podpisania Konwencji Wiedeńskiej oraz Protokołu Montrealskiego, tym bardziej się przerazimy i zaczniemy dbać o środowisko naturalne. Jednak bardzo słabo nam to wychodzi.
Wróć